Generał

Kradzież koni

Kradzież koni

W nocy złodzieje śmiało zaparkowali przyczepę na pastwisku w pobliżu naszego domu. Przecięli ogrodzenie z drutu kolczastego i poprowadzili naszą klacz, Idaho, do przyczepy i zabrali ją.

Następnego ranka odciski kopyt i ślady opon były nadal widoczne na polnej drodze, ale naszego 12-letniego konia rekreacyjnego już nie było. To było jak utrata członka rodziny. Staliśmy tam i płakaliśmy. Pięćdziesiąt jeden tygodni po kradzieży Idaho wytropiliśmy ją i zabraliśmy do domu.

Wiele osób myślało, że nigdy więcej jej nie zobaczymy - i czasem myśleliśmy tak samo. Ale mieliśmy nadzieję. Po tym, jak została zabrana, dowiedzieliśmy się, że kradzież koni jest przestępstwem. To, co się nam przydarzyło, nie było wyjątkowe.

Każdego roku około 55 000 koni zostaje złapanych przez bandy złodziei, które często pracują w jednym obszarze lub stanie, a następnie ruszają się, gdy władze zaczynają się zbliżać. Szeleszczące konie to szybka, opłacalna i brudna robota. Większość złodziei koni szybko rozładowuje swoje skradzione zwierzęta na aukcji, gdzie większość stworzeń kończy się na uboju.

Szukanie Idaho… Znajdowanie problemu

Władze twierdzą, że liczba kradzieży koni rośnie. Opisują typowego przestępcę jako drobnego handlarza kołami, który korzysta z gorącego rynku, rosnących cen uboju lub po prostu zarabia na szybkiej sprzedaży. Konie rodzinne (zamiast drogich ras) są głównymi celami. Kradzież koni może wystąpić na wiele sposobów:

  • Przestępcy, którzy planują takie włamanie, często planują z wyprzedzeniem. Mogą jechać spokojną polną drogą, pozornie podziwiając okolicę. Tą osobą może być złodziej badający twojego konia i planujący zbrodnię. Mogą nawet robić zdjęcia.
  • Możesz wynająć konia w stodole treningowej poza stanem. Pewnego dnia dostaniesz wezwanie, że twój koń został ranny i zmarł, a ciało zostało już usunięte.
  • Na pokazie koni ktoś oferuje kupienie twojego konia. Przyjmujesz czek na miejscu bez jego weryfikacji i nigdy więcej nie widzisz pieniędzy ani konia.

    Wkrótce dowiedzieliśmy się, że sześć koni z sąsiednich hrabstw zostało skradzionych w czasie, gdy zabrano Idaho. W jednym przypadku młoda dziewczyna znalazła mężczyznę na pastwisku ze swoim koniem. Wrzasnęła za swoją mamę, która szybko weszła na scenę. Nie miał przy sobie przyczepy, ale jej nie potrzebował. Za pomocą telefonu komórkowego mógł wezwać przyczepę na konie po tym, jak znalazł wrażliwego konia. W takim przypadku kradzieży udało się zapobiec.

    Szybko dowiedzieliśmy się, że organy ścigania często nie komunikują się między liniami hrabstwa w sprawie skradzionych koni. Zdaliśmy sobie sprawę, że jeśli nasz koń zostanie znaleziony, będziemy musieli wykonać większość pracy.

    Na szlaku

    W ciągu roku skontaktowaliśmy się z niezliczonymi handlarzami koni, licytatorami, sklepami z paszami, stodołami sprzedaży itp. Zwróciliśmy się do Internetu i otrzymaliśmy adresy e-mail dla osób, które dbały o konie. Poprosiliśmy wszystkich, aby przekazali nasz e-mail innym osobom. Odpowiedź była przytłaczająca. Stopniowo budowaliśmy sieć ludzi szukających skradzionych koni. Od Pensylwanii po Teksas obserwowano cotygodniowe wyprzedaże i wymieniano się wskazówkami w Internecie.

    Nasze listy zawierały prośbę o pomoc w drukowaniu i rozkładaniu ulotek, tworzeniu skradzionych sekcji koni na stronach internetowych i umieszczaniu naszej historii w publikacjach koni.

    Końskie media opublikowały informacje o Idaho i od czasu do czasu pisały historie o kradzieży koni. Wiadomości wkrótce opisały naszą historię. Poszliśmy do wielu sprzedaży i pokryliśmy szyby ulotkami. Informacje, które zebraliśmy na temat skradzionych koni, udostępniliśmy naszej państwowej radzie koni, która reprezentuje hodowców i inne stowarzyszenia związane z końmi. Rada zaalarmowała Departament Rolnictwa, który ostrzegł właścicieli koni o rosnącym ryzyku kradzieży koni. Nasza misja przekształciła się w ogólnopolską kampanię informacyjną.

    Rosnąca sieć doprowadziła do odzyskania skradzionych koni. Policja przypisała rosnący wskaźnik skuteczności sieci oraz informacje, które otrzymali od osób, które zobaczyły informacje w Internecie.

    Siedem miesięcy później było nam gorąco na tropie złodziei. Odkryliśmy, że trzy dni po kradzieży Idaho została sprzedana do stodoły w Tennessee. Właściciel sprzedaży powiedział, że wiedział, że koń został skradziony i zwrócił go złodziejowi, aby odzyskać pieniądze.

    Przerwa

    Poważna przerwa nastąpiła wraz z aresztowaniem mężczyzny w Karolinie Północnej, który miał dwa skradzione konie i skradzioną przyczepę (z naszego miasta). Informacje w tej sprawie doprowadziły do ​​innego mężczyzny, tym razem w Cleveland w Tennessee, który był ostatnią znaną osobą posiadającą Idaho.
    W weekend z okazji Dnia Pracy Harold i ja zdecydowaliśmy się na spontaniczną podróż. Moja matka zmarła kilka tygodni wcześniej i musieliśmy tylko uciec. W niedzielę wylądowaliśmy w Cleveland w stanie Tennessee, rozrzucając ulotki. Na szczęście minęliśmy znak rodeo z nazwą stodoły, w której po raz pierwszy sprzedano Idaho.

    Gdy zatrzymaliśmy się w sklepie spożywczym, wręczyliśmy urzędnikowi naszą ostatnią ulotkę. Tydzień później otrzymaliśmy telefon od kogoś, kto widział ulotkę i rozpoznał naszego konia. Jego informacje doprowadziły do ​​wschodniego Tennessee, gdzie władze mówią, że Idaho kilkakrotnie zmienił ręce i skończył z rodziną, która nie była świadoma, że ​​koń został skradziony.

    Zadzwoniliśmy do urzędnika ds. Bydła / koni hodowlanych w Tennessee zajmującego się naszą sprawą. Oddzwonił i powiedział, że handlarz koni zidentyfikował konia w naszej ulotce jako ten, który sprzedał rodzinie. Natychmiast ruszyliśmy z powrotem do Tennessee.

    Następnego dnia mieliśmy zidentyfikować konia na podstawie filmu. Po nieprzespanej nocy surfowania po kanałach obejrzeliśmy wideo. Kiedy zobaczyliśmy ją z ringu, oboje powiedzieli jednocześnie: „To ona !!”

    Departament szeryfa odebrał Idaho rodzinie i zaprowadził ją na parking kościelny, gdzie czekaliśmy. Córka pary przywiązała się do Idaho i zdobyła nagrody państwowe i krajowe na wystawach koni. Odzyskanie konia od małej dziewczynki było bardzo trudne. Tego dnia po obu stronach wydania pojawiły się łzy.

    Jesteśmy bardzo wdzięczni rodzinie, która zadbała o naszego konia. Przykro nam, że okazało się to również koszmarem dla nich. To niefortunne dla nas wszystkich, że tego złodzieja maszeruje w nasze życie tej wrześniowej nocy. W końcu wszyscy cierpieli, w tym złodziej, który obecnie odsiaduje wyrok.

    Większość ludzi nigdy nie słyszy o liczbie koni skradzionych w Stanach Zjednoczonych. Nadal mało jest rozgłosu na temat tego rosnącego nielegalnego biznesu. Mamy nadzieję to zmienić. Brak świadomości ze strony wielu właścicieli daje złodziejom koni przewagę w walce.

    Ale ludziom, którzy doświadczają tej zbrodni, nie myśl, że twojego konia nigdy nie odnaleziono. Nigdy nie lekceważ potęgi jednej rodziny.

    Więcej informacji na temat kradzieży koni znajduje się na stronie „Stolen Horse International” pod adresem //www.netposse.com.

    Obejrzyj wideo: Materiał dotyczący kradzieży koni w Pomysku Wielkim . (Lipiec 2020).